niedziela, 27 kwietnia 2014

~Liebster Awards :D

Dziękujemy za nominację do Liebster Awards <3 <3 <3

1. W jakich butach lubisz chodzić?
Klaudia - kocham baletki <3
Maryna - Converse *.*

2. Kolor pokoju?
Klaudia - błękitny <3
Martyna - żółty :)

3. Ulubiony kwiat?
Klaudia - anturium
Martyna - róża ^^

4. Smak słodki, czy kwaśny?
Klaudia - zdecydowanie kwaśny :D
Martyna - kwaśny :3

5. Model telefonu?
Klaudia - Sony XPERIA U
Martyna - Samsung Galaxy s3

6. Który blog jest twoim zdaniem najlepszy?
Klaudia - moim zdaniem wszystkie blogi znajdujące się na liście
 moich ulubionych blogów są najlepsze <3 <3 <3
Martyna -wszystkie są najlepsze :)

7. Do jakich fandomów należysz?
Klaudia - jestem tylko Directioner :* Wszystkich innych jestem jedynie fanką <3
Martyna - Directioner i Lovatic <3

8. Ulubiony program telewizyjny?
Klaudia - XFactor <3
Martyna - XFactor xD

9. Co cię denerwuje w innych ludziach?
Klaudia - zdecydowanie wyśmiewczość i brak szacunku
Martyna - To, że stosują przemoc psychiczną :/

10. Co chciałabyś zmienić w swoim życiu?
Klaudia - chciałabym zmienić monotonnie w coś bardziej spontanicznego i pełnego życia :D
Martyna - wszystko xD

11. Jest coś, czego nigdy nikomu nie powiedziałaś?
Klaudia - o taaak, jest trochę tego :D
Martyna - Tak ^^ :D


Nominowane blogi:
1. http://foreverloveonedirection1d.blogspot.com/
2. http://obsession-zayn.blogspot.com/
3. http://najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com/
4. http://dirty-angel-harry-styles.blogspot.com/
5. http://unlucky-niallhoran.blogspot.com/
6. http://cassie-and-one-direction.blogspot.com/
7. http://ty-ja-onedirection-imaginy.blogspot.com/
8. http://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/
9. http://niedotykaj-harrystyles.blogspot.com/
10. http://hard-harrystylesff.blogspot.com/
11. jedna-chwila-zmienila-wszystko.blogspot.com

Pytania dla nominowanych:

1. Jak długo prowadzisz bloga?
2. Od kiedy jesteś Directioner?
3. Byłaś kiedyś na koncercie One Direction?
4. Jaki jest twój ulubiony owoc?
5. Lubisz marchewki?
6. Jak często robisz zakupy w biedronce?
7. Ile czasu spędzasz rano w łazience?
8. Lubisz kotki?
9. McDonald vs. KFC?
10. Znasz jakiegoś Boy Directionera?
11. Masz przyjaciółkę/koleżankę Directionerkę?

__________________________________________________

Dziękujemy za nominację :D :D :D

czwartek, 17 kwietnia 2014

~Niall cz.3




- Nie, to nie działa! - powiedziałem zrozpaczony. Nie mogłem się w żaden sposób stamtąd wydostać. To już koniec - Ani drgnie! - zacząłem się szarpać, ale na marne.


*******************************************

- Już wiem - powiedziała i podniosła się. - Chwyć się mnie - tak zrobiłem. Objąłem ją ramionami za szyję, a ona złapała się za rurę przy siedzeniu. Próbowała mnie wciągnąć do środka.
Nie udało się - Dawaj! Dalej! - nie poddawała się.

- Nie, nie! - mówiłem, gdy po raz kolejny nam się nie udało. - Utknąłem - powiedziałem bezsilnie. - Idź sama - powiedziałem do dziewczyny. Ta się jeszcze bardziej rozpłakała. - No idź! - krzyknąłem na nią i w miarę jak pozwalał mi przyciśnięty mnie wagon popchnąłem ją w stronę przejścia wagonów. Ta nie uległa. Klęczała przede mną i płakała. Zacząłem głośniej jęczeć z bólu - Idź. Idź sama - złapałem ją za kolana i zachęcałem, aby zrobiła to, co mówię. Idź wagonami na tył, a ja cię dogonię. - Próbowałem odepchnąć wagon i się nie rozpłakać. - No idź! - łzy mimowolnie wypływały z moich oczu. - Idź! Wynoś się stąd! - krzyczałem do niej, jednocześnie odpychając od siebie tą cholerną maszynę.

- Spróbuj jeszcze raz! Sama nie pójdę! - zaczęła krzyczeć mi prosto w twarz.

Powtarzaliśmy czynność, która miała miejsce kilka minut temu, czyli złapałem się dziewczyny , a ona próbowała mnie wciągnąć do wagonu. Krzyczeliśmy ile wlezie z wysiłku. Dawaliśmy z siebie wszystko.

Udało się!
postacie z filmu "Metro" <333

Wagon odpuścił i wpadłem do środka razem z nią. Leżeliśmy na podłodze i głośno dyszeliśmy ze zmęczenia, ale również z przerażenia. Byliśmy naprawdę przestraszeni i zdenerwowani tą całą sytuacją. Marzyłem, żeby tylko wydostać się z tego przeklętego metra i uratować tą dziewczynę! Niczego więcej w tej chwili od losu nie chciałem. Nadal nie wiem, dlaczego właśnie mnie coś takiego spotkało.

***

Po chwili gniew przeszedł. Zaczęliśmy się śmiać. Cała złość nagle wyparowała i byliśmy po prostu szczęśliwi, że nam się udało. Spojrzeliśmy na siebie i cieszyliśmy się jak głupki, co w tej sytuacji było zupełnie nie na miejscy.

- Czy teraz dasz mi swój numer telefonu? - zapytałem dziewczyny cały czas się ciesząc.

- Ja nie rozmawiam z nieznajomymi - teraz po prostu zaczęliśmy się śmiać w głos. Zachowywaliśmy się, jakbyśmy właśnie uciekli z psychiatryka. Jakby ktoś nas zobaczył, pomyślałby, że jesteśmy kretynami.

_________________________________________________________________________

Na razie mam tyle. Nie mam pojęcia, czy jest sens ciągnąć to opowiadanie. Mam pomysły na inne i nwm, wydaje mi się, że kontynuowanie tego jest totalnie bez sensu. Trochę męczę się pisząc to. Bardzo trudno mi się to pisze. Nie umiem opisać uczuć towarzyszących bohaterom z filmu. Nie wiem. Pomóżcie mi <333 Jeśli będę miała dalej to ciągnąć, to oczywiście rozdziały będą dłuższe, a teraz jest krótki, bo nie wiem, czy mam to robić dalej... <333 :***

czwartek, 10 kwietnia 2014

Niall cz.3 (wielki powrót :D ) MIŁEGO CZYTANIA ;)

Niall cz.3

K- ja nie dziękuję a ty ? *zwróciła się do Nialla *

-------------------
N- ja też nic, my i tak za chwilę już idziemy   
*gdy kelner odszedł* 
N-  może przejdziemy  się ?  
K- ja już i tak muszę iść do domu  
N- już ? czemu ?
K- bo codziennie biegam i muszę się iść przebrać 
N- a mogę z Tb ? 
K- jak chcesz, tylko jestem bardzo szybka, więc nie wiem czy mnie dogonisz :P
*http://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&docid=pM4sGGU6l257gM&tbnid=GhPzAg7-gaZnSM:&ved=0CAYQjRw&url=http%3A%2F%2Feveryday-abnormal.blog.onet.pl%2F2012%2F05%2F02%2Fanimacje-z-niallem-2%2F&ei=bmYrU_uPB4ja0QXQ-4HIAw&bvm=bv.62922401,d.ZGU&psig=AFQjCNFCgMBX3nIREMFcdwEQaF5vVQD2qA&ust=1395439501065788 Niall uśmiechnął się I powiedział*
 N- zobaczymy :D
----- gdy wyszli z kawiarni ----
K- to robimy tak, kto pierwszy pobiegnie do domu , przebierze się i wróci wygrywa , spotykamy siTutaj, i jak wchodzisz w to ?
N- tak
K- to paa
N- a buzi nie dostanę ? :P
K- ok, ale zamknij oczy.
*Niall zamknął oczy, ale nic nie poczuł*
N- już ? 
*otworzył oczy *
N- ejj tutaj nikogo nie ma, mała oszustka, ale i tak będę pierwszy :D
------ oczami Klaudii ---
Już dobiegam do domu, boję się że rodzice mnie zatrzymają i będę musiała zostać w domu…
----- oczami Nialla -------
Cały czas myślę o Klaudii, nawet nie mogę się skupić na przebieraniu, ona jest inna od innych
dziewczyn, może i te słowa są banalne ale tak jest.
****** po 10 min ******
K- Uffff….  Jestem pierwsza :D
*Niall podszedł od tyłu Klaudi i zasłonił jej oczy *
N- zgadnij kto to ;)
K- haha Niall przecież wiem że to ty :P  
*po krótkiej rozmowie, zaczęli biegać :D gdy tylko zaczęli Niall był już zmęczony (ohh.. ta jego kondycja ) , ale udawał że daje radę i może przebiec 3 km xD *
******************** po godzinie **************************************
*pod Klaudii domem*
K- muszę już iść do domu :/
N- to mykaj, bo już ciemno na pewno rodzice się o ciebie martwią ;)
K- to paaa ;)
N- papa trzymaj się * powiedział i mrugnął do Klaudii*
************** cztery dni później ************************
--- oczami Klaudii ----
Niall się w ogóle do mnie nie odzywał ( nie pisał i dzwonił ),  nie wiem co się stało, może to przeze mnie, polubiłam jego, ale on mnie nie, trudno :(
**************** dzień wyjazdu ****************************
K- nie chcę nigdzie wyjeżdżać!
T- ustaliliśmy wszystko, nie masz wyjścia
K- to wy ustaliliście a nie ja ! 
M- Klaudia proszę nie zaczynaj
*Klaudia z płaczem pobiegła do pokoju*
*po chwili ktoś zapukał do drzwi *
....... CDN :D



******************************************************************
Hehe, tak jak pisze w temacie to mój wielki powrót ;) Dawno nie pisałam :D 
Ale wzięłam się za siebie, no i proszę xD 

Mam tylko jedno pytanko :D
Chcecie, aby te imaginy były z gifami ? :* 

wtorek, 8 kwietnia 2014

Pytanie :D ( za bardzo nie wiedziałam jaki dodać tytuł xD )

Hi guyss ! ( ponownie ) 

Muszę napisać tego posta, bo niektórzy chcą mnie zabić :D
No dobraa :D NIE ODCHODZĘ ;)

Chciałabym dodać jeszcze dzisiaj imagina, ale musicie mi pomóc xD
Mam kontynuować poprzednie części czy napisać nowego ? :D

I może dla odmiany wy wybierzecie z kim ? ;)

To w takim razie czekam na komentarze :) 

                                                          BAY BAY <33



Stare zdj, ale śliczne *.* <33

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Krótkie ogłoszenie ! ;)

Hi guys ! :D

Dawno tutaj niczego nie dodawałam,  a to dlatego, że nikt nie komentował i po prostu odechciało mi się pisać, i zrobiłam sb przerwę. 
 Alee mam wiele noooooooowych pomysłów i przedstawie je wam w następnym poście, tylko muszą tu być przynajmniej 2 komentarze. 

Mam nadzieję, że o nie jest mój ostatni postt :D 

*******************************************************************************

Bay bay <333 do następnego posta ;)


poniedziałek, 31 marca 2014

~Niall cz.2

(taki tam słodki Niallerek :* KOCHAM <3)
Niall cz.1 :*

Staliśmy i uśmiechaliśmy się do siebie, kiedy pociąg zaczął nagle gwałtownie hamować...

~*~  ~*~  ~*~

Wszyscy zaczęli zaczęli wpadać na siebie. Wyglądało to wszystko niczym domino. Wagon przepełniony ludźmi w jednej chwili wypadł z toru i zaczął obijać się o ściany tunelu. Nie wiedziałem, co się dzieje! Wszędzie było zamieszanie, a ludzie krzyczeli z przerażenia. Przepychali się nawzajem. W czasie zderzeń maszyny ze ścianą tunelu ludzie zaczęli wylatywać przez okna. Po całym wagonie zaczęły latać kawałki szkła, torby, gazety. Wszystko, co się tu obecnie znajdowało.

Przerażenie - właśnie to odczucie ogarniało od środka mnie i zapewne każda osobę, która uczestniczyła w tej katastrofie.

Potem uderzenie.

Ciemność.

~*~

Ocknąłem się, gdy poczułem, że ktoś mnie szturcha. Otworzyłem oczy i zobaczyłem jakiegoś kolesia starszego ode mnie, nie wiem, może o jakieś 4 - 5 lat. Chciał wziąć mój telefon, który miałem przyczepiony w etui przy pasku. W porę chwyciłem go za nadgarstek i spojrzałem na niego. Miał bardzo poważną twarz. W ustach trzymał zegarek elektroniczny, który pewnie przed chwilą komuś ukradł. Po chwili uśmiechnął się do mnie szyderczo i chytrze, puścił mi oczko i wyszarpnął mi telefon. Nie miałem siły go powstrzymać. Wycofał się i uciekł przez szybę rozbitego metra, podobnie jak reszta pasażerów. Ludzie to mają tupet. Nawet w chwilach grozy, gdzie w każdej chwili mogą zginąć potrafią cię okraść.

Z wielkim bólem podniosłem się i rozejrzałem dookoła. Widziałem katastrofę. Patrzyłem, jak ci wszyscy ludzie umierają. Nie mieli już siły, żeby się podnieść. Tak, jakby wiedzieli, że to ich koniec. Niektórzy jeszcze się krzątali i szukali swoich rzeczy. Cała reszta już uciekła, żeby szukać pomocy i przeżyć. Ujrzałem znowu tego samego gościa, który okradł mnie przed sekundą. Wyjmował pieniądze z czyjegoś portfela. Gdy mnie zobaczył, od razu uciekł przez okno. Ponownie. Chciałem za nim biec, ale byłem za słaby, a on za szybki. Zwiał. W pewnym momencie strasznie zabolała mnie głowa. Zaczęło mi wszystko buczeć w środku. Poczułem się, jakby mi ktoś nieźle przywalił. Nogi się pode mną ugięły. Zsunąłem się na dół po ścianie i złapałem się za głowę.

Po chwili wziąłem się w garść. Zacząłem się nerwowo rozglądać. Nagle zauważyłem rękę kobiety. Miała tak samo pomalowane paznokcie na czerwono, jak tamta piękność. Była przygnieciona jakąś ciężką drewnianą ramą. Nie mogła się wydostać. Zebrałem wszystkie siły, które mi jeszcze zostały, przerzuciłem obiekt na drugą stronę wagonu i próbowałem pomóc dziewczynie. Leżała tam. Obróciłem ją. Rozejrzała się dookoła i nie wiedziała, co się właściwie dzieje.Patrzyła roztrzęsiona na te kilka osób, które jeszcze szwendało się po wagonie i czekało na swój koniec. Reszta uciekła i ewakuowała się.

Była tym wszystkim roztrzęsiona. Podniosła się do pozycji siedzącej i przyglądała się siedzącej niedaleko starszej pani, która przeszukiwała swoją torebkę i sprawdzała, czy wszystko jest na miejscu. Spoglądała także na mężczyznę, który próbował rozwalić szybę, aby uciec. Z drugiej strony chodzili ludzie i rozpaczliwie krzyczeli. Pewnie chcieli odnaleźć swoich bliskich.

- Musimy się stąd wydostać - powiedziałem do dziewczyny.

- Moja torba - powiedziała przejęta.

Gdy już ludzie wyszli, a my zostaliśmy praktycznie sami (nie licząc licznych trupów) zacząłem nerwowo szukać jej torby. Leżało ich mnóstwo, nie miałem pojęcia, która jest jej. Przerzucałem każdą z jednego miejsca na drugie w poszukiwaniu tej właściwej. Ona siedziała i coraz ciężej oddychała. Widocznie w tej torbie musiały być jakieś laki, albo coś. Nie wiem.

- Ta? - zapytałem jej się pokazując setną torbę, która wpadła w moje ręce.

Pokiwała przecząco głową.

Zdenerwowany rzuciłem torbą o ziemię. Byłem strasznie zły na cały świat. Dlaczego właśnie ja?!?

- To jest szaleństwo - wzdrygnąłem ramionami na znak zrezygnowania.

Wyjrzałem przez wyważone drzwi i zobaczyłem wagon, z którego sypało się pełno iskier. Z okna wylatywało martwe ciało jakiegoś mężczyzny. Przerażony wróciłem do dziewczyny.

- Powinniśmy iść - podszedłem do niej i przyklęknąłem przed nią.

- Chwila - powiedziała, choć oddychanie sprawiało jej coraz większą trudność.

- Może uda nam się wyjść - spojrzałem na nią z nadzieją, że się zgodzi i uciekniemy z tego zbiorowiska trupów. - Chodźmy - chciałem ją podnieść, lecz ta mnie od siebie odepchnęła i dyszała. Spojrzałem na nią wystraszony.

- Ja... - mówienie sprawiało jej dużą trudność. - Muszę... Mieć torebkę.

Uśmiechnąłem się tak jakby do siebie i usiadłem zrezygnowany na siedzeniu na przeciwko dziewczyny. Nie wiedziałem już co mam robić. Patrzyłem jak się męczy, bo nie mogłem w żaden sposób jej pomóc. Prawie że się dusiła.

Rozglądała się nerwowo dookoła. Nagle poderwała się i upadła na brudną podłogę. Szła po czworakach do ludzi leżących nieopodal. Chciałem jej pomóc, ale nie wiedziałem o co jej może chodzić. Zrozumiałem dopiero, gdy zaczęła szarpać pasek zahaczony na nadgarstku jakieś kobiety. Nie miała siły. Tym razem ja pociągnąłem, ale martwe ciało było zbyt ciężkie. Wziąłem łopatę, która leżała obok i kijem obaliłem ciało, a dziewczynie udało się wyciągnąć torebkę.

- Tutaj... - powiedziałem jeszcze trochę spanikowany i opadłem na kolana otwierając przed dziewczyną torbę z brązowej skóry. Ona szybko wyciągnęła z niej mały biały przedmiot i przyłożyła go sobie do ust. Mocno zaciągnęła się czystym i świeżym powietrzem. Od razu zaczęła normalnie oddychać. Uśmiechnąłem się do siebie i pomogłem jej wstać. Ona znów zaciągnęła się powietrzem z inhalatora. Odetchnęła z wyraźną ulgą.

~*~ 

Wyszliśmy z wagonu i ruszyliśmy w stronę stacji, która była dość daleko. Przeciskaliśmy się między ścianą a wagonami. Cały czas szliśmy w strachu, bo w każdej chwili wagon mógł się przechylić w naszą stronę i przygnieść nas do ściany. W pewnym momencie - tak jakby Bóg wysłuchał moje obawy - wielki, żelazny wagon przygniótł nas do wilgotnej, kamiennej ściany metra. Zarówno ja, jak towarzysząca mi dziewczyna byliśmy unieruchomieni. - Dlaczego to musiało spotkać akurat mnie??? Wystraszyłem się i tak samo jak ślicznotka zacząłem krzyczeć co sił. Próbowaliśmy go od siebie odepchnąć - przygniatał nas coraz to bardziej.
Na nasze szczęście staliśmy obok drzwi wejściowych. Choć było ciężko, to otworzyliśmy je i mieliśmy zamiar się przedostać do środka wagonu.
Ona weszła pierwsza. Chciała mi pomóc wejść. Kolejny problem - żelazny potwór coraz bardziej przygniatał moje bezbronne ciało do ściany. Miałem obezwładnione nogi.

- Nie, to nie działa! - powiedziałem zrozpaczony. Nie mogłem się w żaden sposób stamtąd wydostać. To już koniec - Ani drgnie! - zacząłem się szarpać, ale na marne.

- Już wiem - powiedziała i podniosła się. - Chwyć się mnie - tak zrobiłem...

*********************************************************************

Przepraszam, że tak późno dodaję tą część <3 Miałam ją już dawno napisaną, ale w zeszycie. Dopiero teraz znalazłam więcej czasu i przepisałam ją na laptopa :D <3

Co o niej myślicie? :*

Jak sądzicie - uda im się wydostać? A może zginą w metrze??? <3

Tego dowiecie się czytając następne część, których panuję jeszcze około 2 <3

Już z góry mówię, że pojawią się wcześniej, niż ta :D <3

 5 komentarzy = następny imagin <3

~Klaudia <3

wtorek, 18 marca 2014

~Zayn 2

Kontynuacja tego imagina :D Ta część jest ostatnia. Zamierzałam tak skończyć. To miał być taki jakby urywek. Nie planowałam nic dalej i nawet nie mam na to pomysłu :D Mam nadzieję, że się spodoba <3

Od razu zerwał moją koszulkę, a materiał się popruł. Chuj z tą bluzką! Brutalnie zerwałam z niego spodnie, on zrobił to samo w ułamek sekundy później. Zerwał ze mnie stanik. Haftka się rozjebała. Chuj z nią! Zerwałam z niego bokserki. Jego kolega stał już na baczność. Zayn zerwał ze mnie moje delikatne majtki, które też się do niczego nie nadają. Po chwili rzucił mnie brutalnie na łóżko. Nie zastanawiając się dłużej brutalnie we mnie wszedł...

*****

... To było tak nagle, że dość głośno pisnęłam.
- No kochanie, tak to jest, jak się mnie oszukuje. Teraz czeka cię kara. Tak cię zerżnę, że nie usiądziesz przez miesiąc - wymruczał mi do ucha seksownym i meeega pociągającym głosem.
- Proszę cię, nie rób tego - zaczęłam jęczeć, a on był we mnie, ale się nie poruszał.
- Czego? - zaśmiał się Zayn.
- Przestań być taki pociągający, bo zaraz zwariuję - ledwo skończyłam i od razu obróciłam nas tak, że to ja górowałam. Poruszałam się w nim, sprawiając niewyobrażalną przyjemność sobie i jemu. Co jakiś czas z mojej buzi wydobywał się niepohamowany jęk. W pewnej chwili obrócił nas tak, że to on był nade mną. Niespodziewanie wszedł we mnie całą swoją długością. Krzyknęłam na cały głos. Nie byłabym w stanie tego powstrzymać. Zrobił tak pierwszy raz od grubo ponad pół roku. Jak wiedzieliśmy już, że jestem znowu w ciąży robiliśmy to delikatniej.
- Kocie, nie krzycz, bo dzieci są w domu - zaczął się śmiać Zayn.
- A co ja mogę na to poradzić, że ty taki jesteś? - zaczęłam jechać na niego. Przecież to wszystko jego wina!
- Aha, teraz to moja wina? - zaczął z uśmiechem.
- Kurwa Zayn, albo kończysz to, co zacząłeś, albo robimy to ostatni raz i mnie nawet nie wkurwiaj! Co, moja wina, że dzieci są w domu! - próbowałam mówić nie zbyt głośno, ale mi to chyba nie wyszło. Normalnie mnie zirytował!
- Ćśśśśś kotku - pocałował mnie czule, lecz zaraz wepchnął język do mojej buzi i zaczął się we mnie mocno poruszać. Gdybym nie miała zajętych ust, to pewnie krzyczałabym niesamowicie. Pierwszy seks od kilku miesięcy. Jak ja wytrzymałam tyle czasu? A jak Zayn wytrzymał tyle czasu? Czy mi się wydaje, czy największy seksoholik na świecie pobił rekord? Chyba tak. Ostatnie pchnięcia i opadł obok mnie. Strasznie szybko się uwinęliśmy. Jak nigdy. Weszliśmy pod kołdrę i wtuliliśmy się w swoje ciała, próbując uregulować swoje oddechy.
- Wow - odetchnął głęboko Zayn.
- Co? - odwróciłam głowę w jego stronę.
- To był chyba najszybszy seks w moim życiu - zaczęłam się śmiać. - Dlaczego to było tak szybko?
W tym momencie do pokoju wszedł Zac. No tak, nie zakluczyłam drzwi. Mądra ja. Byliśmy cali zakryci kołdrą, więc nie powinien się niczego domyślić.
- Mamo, co to za hałasy? - spytał mnie przecierając oczy.
- Wydawało ci się skarbie. Idź jeszcze spać - uśmiechnęłam się do mojego synka. Ten tylko pokiwał twierdząco głową i poszedł spać.
- Właśnie dlatego - zaśmiałam się. - Dobra, wstawaj, szkoda dnia.
Wstałam z łóżka i szybko się ubrałam. Zayn tylko się na mnie patrzył. Co za zdemoralizowany człowiek. Myślę, że mój syn taki nie będzie...

****************************************************
Dodałam nowy rozdział na mojego drugiego bloga :) WPADAJCIE :D

~Klaudia